Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński „Kamień”

Trzeci z serii etnokryminałów małżeństwa Kuźmińskich.

Sądecczyzna. W romskiej osadzie zostają znalezione zwłoki małego chłopca. Policjanci swoje pierwsze kroki kierują do cygańskiej osady a to, co tam zastają przekracza ich granice pojmowania ubóstwa. Między romskimi dziećmi biega jedna blondwłosa dziewczynka, włosy o tym samym kolorze miał znaleziony niedawno chłopiec. Policjanci czują, że tych dwoje miało coś wspólnego.

Napięcia między Romami a ich sąsiadami nieuchronnie zmierzają w kierunku katastrofy, której nikt nie będzie w stanie powstrzymać.

Anna Serafin po raz kolejny zostaje poproszona o pomoc. Kobieta próbuje się przebić przez mur milczenia, którym otoczyli się Romowie. W tym samym czasie dziennikarz śledczy Sebastian Strzygoń próbuje wrócić na ścieżkę dziennikarskiej chwały; chcąc nie chcąc swoim działaniem porusza kamień, który uruchamia lawinę. Wśród mieszkańców Sądecczyzny narasta lęk, niezrozumienie i wszechogarniająca wrogość.

Ilość tajemnic, jakie skrywają mieszkańcy Kamienia poraża, a to dopiero początek…

„Wszyscy próbowali poradzić sobie z bezczynnością i czekaniem. Ludzie, którzy dotarli do celu. I tym samym stracili cel.”

kamien 2

 

Kto z nas, choć raz nie skrzywił się na widok Cygana zbierającego monety do brudnego kubka, kto chociaż raz nie odwrócił wzroku od małego, umorusanego dziecka z akordeonem na szyi?

Temat Romów jest tematem tabu. Polska jest krajem, gdzie liczba Romów jest niewielka i według oficjalnych szacunków kształtuje się obecnie na poziomie 15000-20000. ( dane ze strony www.romopedia.pl) Kuźmińscy wykazali się dużą odwagą by wziąć na barki taki temat, nie oceniając, nie stając po niczyjej stronie, pokazując historię taką, jaką była w ich wyobrażeniach.

To mocna powieść, w której według mnie ważniejszy był wątek ludzki, niż sam kryminalny. To książka, która nie pozwala na bezmyślne czytanie, wręcz przeciwnie zmusza nas do zastanowienia się nad każdym przeczytaniem zdaniem.

„- I myślisz, że to ma sens? Pamiętasz, co się działo, kiedy puściłeś na blogu swój materiał o Kamieniu?

Dziennikarz zmrużył oczy, zamrugał, pewnie raziło go słońce.

– To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że był potrzebny. Żeby skomplikować ludziom wizję świata. Tylko wtedy ta cała zabawa ma sens.”

Z czystym sumieniem mogę polecić „Kamień” uprzedzam jednak, że to nie jest książka, którą przeczytacie na plaży i o niej zapomnicie.

 

Recenzja została napisana w związku z promowaniem książek biorących udział w niezależnym konkursie literackim „Brakująca litera”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s